poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Czy Polacy zadłużeni w walutach otrzymają pomoc? Czy powinni ją otrzymać?

Odpowiedź na tytułowe pytanie udzieliło już ponad 8000 osób i wynik takiej ankiety może być zaskakujący:
 
Czy rząd powinien ingerować w kredyty walutowe? Ankieta GW; 05.08.2013
 (kliknij, by powiększyć)


Skąd takie pytanie i zainteresowanie tematem? Od pewnego czasu w polskich mediach trwa dyskusja na temat ratowania kredytobiorców walutowych, szczególnie we frankach szwajcarskich, w różnych krajach europejskich poprzez wyroki sądowe:

Sąd w Hiszpanii rozwiązał umowę o kredyt walutowy.

Chorwackie banki przewalutują kredyty we frankach.

a nawet przez ustawodawstwo państwowe:

Na Węgrzech rzutki premier Orban gra najostrzej - zapowiada nawet reformy rządowe, mające ulżyć Węgrom zadłużonym w walutach obcych.

Blogosfera również wrze - w tej tematyce specjalizuje się Samcik:

Ależ wyrok! Bank zapłaci klientowi fortunę, bo... niewłaściwie informował o ryzyku"!

Zmusili bank do "odwrócenia" kredytu walutowego. Co z tego dla nas wynika?

GW próbowała też zasięgnąć języka u prawników, jaka konkluzja dla polskiego kredytobiorcy  wynika z tych zagranicznych doświadczeń. Samcik opisał je tutaj. W skrócie - dla nas wynika niewiele. W Polsce może coś udałoby się również ugrać przeciwko bankom, ale raczej większych szans na to nie ma, gdyż bardzo trudno będzie udowodnić, że klient nie wiedział, że bierze na siebie ryzyko walutowe. Każda sprawa zależałaby od indywidualnej oceny sytuacji podczas podpisywania umowy - na ile bank informował klienta i na ile sprawdził, czy klient wie, co podpisuje.

Temat jest interesujący dla wielu zadłużonych we franku szwajcarskim, o czym świadczą liczby. Według raportu KNF z 2012 roku, niemal 239 tysięcy kredytobiorców jest "pod wodą", czyli mają większe zadłużenie niż wynosi wartość obciążonej hipoteką nieruchomości, w tym 44 tysiące - obciążenie ponad 150% wartości nieruchomości! To - w razie kłopotów ze spłacaniem rat - potencjalni bankruci:


Struktura hipotek wg LTV. Źródło: KNF 2012
  (kliknij, by powiększyć)

Ponadto wielu z nich może już niedługo zaprzestać spłacania rat, ponieważ obciążenie taką ratą stanowi ponad 50% ich budżetu domowego (przynajmniej tego oficjalnego). Takich osób jest również ok. 250 tysięcy:
 
Obciążenie budżetu domowego ratą hipoteczną. Źródło: KNF 2012
 (kliknij, by powiększyć)

Nic dziwnego, że już tysiące rodzin ma opóźnienia w spłacie kredytów. W rozkładzie według miast wygląda to tak (czerwone słupki - kredyty z opóźnieniami do 30 dni):

Kredyty zagrożone. Źródło: KNF 2012
(kliknij, by powiększyć)


Zasadne jest więc pytanie - czy polski rząd powinien zaingerować w sytuację kredytobiorców walutowych i im ulżyć? Wyniki takiej ankiety na stronie Gazety Wyborczej pokazano na wstępie postu. Sądząc po wypowiedziach pod wspomnianymi artykułami, można było się spodziewać, że Polacy nie są przychylni jakiejkolwiek ingerencji ze strony rządu w sytuację kredytobiorców walutowych. A tu niespodzianka.. Wyniki mogą się jeszcze zmienić, ponieważ jest to nadal aktualna ankieta.

A jak Wy - Drodzy Czytelnicy - myślicie?

Czy rząd powinien zacząć działać, aby zapobiegać załamaniu na rynku walutowych kredytów hipotecznych - póki jest na to czas?

Czy też powinien zareagować dopiero w momencie załamania na rynku walutowym? 

A może kredytobiorcy walutowi powinni ponieść pełną odpowiedzialność za podjęte kiedyś decyzje?

Zapraszam do udziału w sondzie (prawy panel u góry) oraz dyskusji w komentarzach!



Post Czy Polacy zadłużeni w walutach otrzymają pomoc? Czy powinni ją otrzymać? pojawił się jako pierwszy na CHF Watch!


Zastrzeżenie
Informacje przedstawione na blogu są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje podjęte na podstawie informacji przedstawionych na blogu. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor bloga nie odpowiada za treść reklam.

5 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Jestem na nie. Biorąc kredyt (długoterminowy, w obcej walucie) każdy powinien przerpowadzić analizę ryzyka i być przygotowany na najgorszy przewidywany scenariusz. Każda tego typu decyzja jest prywatną sprawą kredytobiorcy, państwo nie powinno się do tego wtrącać...
Kilka lat temu stałem przed takim samym wyborem i... Teraz zarabiam w CHF...

Anonimowy pisze...

Mam kredyt we frankach, ale jestem przeciwna temu, żeby państwo w jakikolwiek sposób wspomagało kredytobiorców. Wzięcie kredytu to indywidualna decyzja, która zawsze wiąże się z pewnym ryzykiem. Nikt nikogo do kredytu, a już zwłaszcza w obcej walucie, nie zmusza
A wszystkim spłacającym kredyt polecam kantory internetowe. Porównując zestawienie kursów StrefaWalut z kursami kantorów stacjonarnych widać wyraźnie, ile można zaoszczędzić, jeżeli spłaca się rozsądnie zamiast narzekać ;)

Anonimowy pisze...

a następną będzie pomoc dla tych, którzy kupili mieszkanie na górce, a są/będą stratni i to niezależnie od waluty kredytu, też mogli być "nieświadomi" i nikt ich nie ostrzegł o ryzyku

Anonimowy pisze...

także posiadam kredyt denominowany w CHF i jestem na nie!

biorąc kredyt oszacowałem swoje dochody za kilka lat oraz możliwy wzrost kursu franka do poziomu ok 3.20 zł/1 chf. każdy mógł tak zrobić.

banki co prawda same z siebie nie informowały szczegółowo o ryzyku kursowym, ale podpisywało się kwit mówiący, że "rozumiem zagrożenia związane z ryzykiem kursowym".

Jeśli ktoś podpisywał nie rozumiejąc to jest sam sobie winny (ja tak zrobiłem). Zawsze można było zapytać lub wygooglać.

Marcin pisze...

a ja uważam, że jeśli jest taka możliwość to Państwo powinno wspierać i nie ma co unosić się dumą... Popmoc to pomoc!!! Sam mam kredyt w CHF, który sumiennie spłacam i na razie stać mnie na niego ale jeśli okazałoby się, że Rząd wspiera takich jak ja to tylko dziękować!!!