poniedziałek, 25 listopada 2013

Budowanie funduszu bezpieczeństwa przez kredytobiorców walutowych


Jako czytelnik tego bloga dedykowanego osobom, które zaciągnęły kredyt walutowy, np. we frankach szwajcarskich, zapewne cieszysz się pracą, która daje jakieś tam dochody (pewnie za małe), cieszysz się jako takim zdrowiem, co sprzyja zdobywaniu środków na życie i spłatę kredytu hipotecznego bądź innych, a obserwując rynki finansowe być może myślisz, że jeszcze nie jest tak źle – stopy procentowe na poziomie niemal zerowym, kurs franka i euro trzyma się w miarę stabilnie. 

Jednak pewnego dnia czas i przypadek powoduje coś, o czym na co dzień nie myślimy (inaczej zwariowalibyśmy):

  • Ty lub współmałżonek traci pracę i chwilowo brak widoków na kolejną (firma pada, podpadliśmy szefowi, kosztowny błąd, ktoś nas wrobił, etc.),
  • gwałtownie rośnie kurs franka (wybucha wojna, ma miejsce jakiś kataklizm, Szwajcarzy przegłosowują w referendum nakaz zwiększenia rezerw złota o 100%, SNB znosi usztywnienie franka do euro, etc.),
  • rośnie inflacja w USA, Europie, Szwajcarii, Polsce (błąd w polityce monetarnej lub naturalna konsekwencja zwiększania bilansów banków centralnych), a wraz z nią stopy procentowe LIBOR CHF, USD, EUR, WIBOR – odsetki w każdej racie puchną,
  • tracisz zdrowie (wypadek, choroba) i zanim wrócisz do stanu pozwalającego na pracę, minie trochę czasu.

CO ZROBISZ?

Mając wcześniej stworzoną poduszkę finansową mógłbyś z niej skorzystać i nie podpaść bankowi poprzez zaleganie ze spłatą kredytu.  Uchroni Cię to przed uruchomieniem spirali kłopotów, które mogą doprowadzić do twojego bankructwa/utraty dachu nad głową (przewalutowanie, karne oprocentowanie zaległych płatności, itd.). 

Dlatego tworzenie bufora finansowego jest podstawowym elementem strategii spłaty kredytu, szczególnie walutowego. Pozwala uniknąć mnóstwa nerwów i niepotrzebnych kłopotów. A gdy przez życie przejdziesz bez większych niespodzianek (niemal niemożliwe) to twoje zabezpieczenie finansowe pomoże w szybszej spłacie kredytu.

Jak się za to zabrać? 

Podstawowy warunek to doprowadzenie do sytuacji, w której dochody będą większe od wydatków. Można to oczywiście osiągnąć przez zwiększenie dochodów, cięcie wydatków, a najlepiej wykonać obydwa posunięcia równocześnie. Niezbędne może być monitorowanie wydatków przez kilka miesięcy i zidentyfikowanie wydatków, na których można by zaoszczędzić.

Pomocny w znalezieniu oszczędności w naszym budżecie domowym może być ciekawa prezentacja na portalu NBP.

Warto też poczytać nieco więcej o oszczędzaniu tutaj i tutaj,  bądź na innych blogach o podobnej tematyce.
Jeśli ktoś się zastanawia, czy mając większą gotówkę spłacać kredyt czy zostawić ją i inwestować, może poczytać tutaj i tutaj. Generalnie musimy dostosować strategię do naszej sytuacji, zasad i osobowości.


Uzyskane oszczędności należałoby dobrze zagospodarować. Jakie mamy opcje? Do wyboru mamy oszczędzanie w złotówkach lub w walucie obcej, najlepiej w walucie kredytu.

Oszczędności w PLN

Ze względu na objętość wpisu podam linki do najlepszych na dzisiaj ofert. Posiadacze oszczędności w PLN mogą korzystać z różnych propozycji, które na pierwszy rzut oka nie przedstawiają się imponująco – najlepsze stałe oprocentowanie środków na kontach oszczędnościowych to 3%. Ale znajdziemy również promocje dające dodatkowe bonusy - np. w takich bankach:

ING 
[Aktualne na 12.03.2014] 3% w skali roku przez 4 miesiące od dnia jego otwarcia. Link do założenia konta TUTAJ.

BGŻ Optima 
[Aktualne na 12.03.2014] Konto oszczędnościowe 3,2% w skali roku do odwołania. Na wejściu 3-miesięczna Lokata Bezkarna 4% w sumie 1.000 - 20.000 PLN (bezkarne zrywanie lokaty bez utraty odsetek). Oferta jasna, bez haczyków i dodatkowych warunków do spełnienia. Link do założenia konta TUTAJ.

Do wyboru jest też cała paleta innych możliwości: fundusze inwestycyjne, obligacje, akcje, forex, etc. Jednak aby stosować każde z tych rozwiązań, należy zdobyć solidną wiedzę na jego temat – zgodnie z regułą: „Nie inwestuj w coś, czego nie rozumiesz”. 

Więcej uwagi zwrócę na możliwości oszczędzania w walucie kredytu, np. we frankach szwajcarskich. Co mamy do wyboru?

Oszczędności w CHF

Oprócz rachunku w swoim banku, w którym posiadamy kredyt i do tego konto walutowe (najczęściej nieoprocentowane), warto spojrzeć, gdzie możemy założyć BEZPŁATNE konta osobiste i oszczędnościowe w CHF dla osób fizycznych. Będzie to sensowne, jeśli otrzymamy w zamian wyższe oprocentowanie lub bezpłatne przelewy

T-Mobile Usługi Bankowe (d. Alior Sync)
W mojej opinii (i wielu innych wiarygodnych rankingów) najlepsze, ponieważ: 
1. całkowicie darmowe z mnóstwem opcji, bez haczyków.
2. najlepsze oprocentowanie w Polsce środków na lokacie CHF : 12m - 0,5%, 24m – 0,85%, 36m – 1,25%.
3. korzystne sprzęgniecie go z jednym z najlepszych kantorów do kupowania franków szwajcarskich - kantorem internetowym Aliora; otrzymamy wówczas darmowe przelewy natychmiastowe w wielu walutach z Sync'a do i z kantora internetowego Aliora, a stąd dalej – również bezpłatne! 
4. Mamy bonus 5% zwrotu za zakupy internetowe.
5. 10 darmowych przelewów natychmiastowych/m-c, co czyni to konto świetnym „centrum dowodzenia” finansami osobistymi. 

Link do założenia konta T-Mobile Usługi Bankowe (d. Alior Sync) TUTAJ

Kantor internetowy Alior Banku 
Jedyny kantor walutowy z gwarancjami bankowymi - reszta to prywatne firmy! Otwarte 24h/7dni, spread’y jedne z najniższych, darmowe przelewy walutowe! 
Link do założenia konta w kantorze TUTAJ (jeśli chcesz oddać przysługę chfwatch – podaj proszę kod polecający HEA1T70VURU0 przy zakładaniu konta w polu "Wpisz kod promocyjny" w kroku 2/5). 

mBank eMax walutowy CHF 
1% w skali roku.  Mankament – jedyna droga wyciągnięcia franków z tego konta to przelew – prowizja to 0,25% wartości przelewu, min. 20PLN, max. 200PLN). Link do założenia konta TUTAJ (razem z darmowym eKontem, przy rezygnacji z karty debetowej).

Fundusze inwestycyjne wyceniane we franku szwajcarskim 

To ciekawa inwestycja, dająca możliwość połączenia dwóch korzyści – posiadania środków pieniężnych w CHF i szanse na większe zyski. Optymistyczną listę dostępnych funduszy inwestycyjnych denominowanych w CHF podają Analizy Online.

W Polsce jednak inwestowanie w tego typu fundusze nie jest łatwe. Osobiście skontaktowałem się z przedstawicielami zagranicznych towarzystw inwestycyjnych. Dowiedziałem się, że w Polsce nie da się nabyć ich w towarzystwach: Robeco, Shroders, HSBC, BlackRock, JP Morgan. Nie wiem, dlaczego AnalizyOnline notują te fundusze w swoich zestawieniach tworzonych na Polskę. 

Firmę Aegon pomijam ze względu na nieakceptowalne dla mnie opakowanie, uniemożliwiające stworzenie poduszki finansowej o szybkim dostępie do gotówki (ubezpieczeniowy fundusz kapitałowy to twór, w którym są drakońskie kary za wcześniejsze zerwanie współpracy, np. przed upływem 10 lat straty rzędu 90% kapitału!). Od firmy Allianz nie otrzymałem żadnych informacji.

Wygląda na to, że jedyną opcją są otwarte fundusze inwestycyjne denominowane w CHF oferowane dotychczas jedynie przez DB (i być może innych nieznanych mi dystrybutorów). Jednak tutaj problemem są dość wysokie prowizje dystrybucyjne (opłaty dla jedn.typu A) rzędu 5,75% dla wpłat 0-49999 CHF – jednak sądząc po historycznych zwrotach – często do odrobienia po kilku miesiącach (choć ostatnio taką szansę dał tylko fundusz akcyjny). Oprócz tego należy uwzględnić opłaty za zarządzanie (oczywiście wliczone w cenę certyfikatu inwestycyjnego; w zależności od funduszu – 0,75-1%).

Fundusze Franklin Templeton wyceniane w CHF znajdziecie Państwo TUTAJ.

To moje koncepcje na tworzenie funduszy w ramach finansowego bufora bezpieczeństwa.

Jeśli ktoś z Was, Drodzy Czytelnicy, ma dobry pomysł na zagospodarowanie kapitału, szczególnie tego w CHF, odkładanego na poduszkę finansową oraz w celu wcześniejszej spłaty kredytu, proszę o napisanie o nim w komentarzach.



Post Budowanie funduszu bezpieczeństwa pojawił się jako pierwszy na CHF Watch!


Zastrzeżenie
Informacje przedstawione na blogu są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje podjęte na podstawie informacji przedstawionych na blogu. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor bloga nie odpowiada za treść reklam.

5 komentarzy:

CHF Watch pisze...

Jesli ktoś zna sposób na kupienie funduszy Templeton bez płacenia drakonskiej prowizji na wejściu, albo jej maksymalne zmniejszenie, to dajcie proszę znać w komentarzach :-)

CHF Watch pisze...

Sprawdziłem patent na darmowe przelewy walutowe z parkowaniem franków (lub innych walut) na lokatach w Alior Sync.

Otrzymałem mejlowe potwierdzenie, że limity w ramach licznika są BEZTERMINOWE (o czym nigdzie nie było mowy). Więcej informacji o tym liczniku tutaj: http://kantor.aliorbank.pl/faq/question/63

Dzięki temu na ten moment nie ma obawy, że założymy lokaty w CHF np. na 12m-cy, a później nie będzie można tych pieniędzy przelać bezpłatnie na rachunek kredytowy w naszym banku. W normalnych warunkach taki przelew byłby płatny - i to słono..

Taką sytuację opisał Samcik:
http://samcik.blox.pl/2013/12/Bank-zmienil-zasady-w-trakcie-gry-A-teraz-mowi.html

Kasia Nowak pisze...

Takie blogi jak Twój podziwiam i codziennie przeglądam. Bardzo ciekawy wpis. Mam nadzieję, że się nie obrazisz, jeśli dodam Cię do mojej listy najlepszych blogów o tematyce ekonomicznej - blogiekonomia.blogspot.com. Łatwiej będzie Twój blog znaleźć. Pozdrawiam, Kasia.

Piotr Bloger pisze...

Świetny wpis i świetny blog.Jestem zachwycony tym, co tu znalazłem i z przyjemnością dodaję Twojego bloga do tworzonego przeze mnie katalogu najlepszych polskich blogów o biznesie. Kliknij tu: http://obiznesieblogi.blogspot.com/. Pozdrawiam serdecznie, Piotr.

Anonimowy pisze...

No cóż po dzisiejszych danych wiem jedno, trzeba zwiewać z kredytu we franiu, 1,2 do euro mogą odblokować wcześniej niż 2015, coraz lepsze dane o eksporcie i bilansie handlowym, drogi frank jednak dla Szwajcarii nie straszny. NBP trzyma euro w gardle 4,30 - 4 zł i tego nie ruszy, cudów nie ma. A stopy w Szwajcarii mogą w przyszłym roku iść w górę i wtedy będzie ręka w nocniku.
Idą jeszcze gorsze czasy.