Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kurs frank. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kurs frank. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Prognoza dla franka szwajcarskiego 2015

Drodzy Państwo. Szkoda czasu pisać o tym, co każdy komentator odmienił przez wszystkie przypadki. Po prostu zdradzono i zawiedziono wszystkich, którzy liczyli na racjonalne i odpowiedzialne zachowanie SNB. 15 stycznia 2015 ok. godz. 10.30 szwajcarski bank centralny zdecydował o zaprzestaniu obrony poziomu 1,2 na EURCHF. Wykonał ten ruch nagle i bez ostrzeżenia. Dwa dni wcześniej zapowiadał jeszcze stałą mantrę, że utrzymywanie usztywnienia do euro to podstawowa polityka SNB. 

Szkoda słów. Wszyscy obudziliśmy się z ręką w nocniku! PLN jest teraz równie niewiele wart co rosyjski rubel. 

piątek, 6 czerwca 2014

EBC uruchomiło bazukę. Co zrobi SNB?


Europejski Bank Centralny poprzez prezesa Mario Draghiego poinformował, że w końcu coś zrobi w celu pobudzenia inflacji oraz poprawy transmisji pieniądza do realnej gospodarki. Prawdziwym problemem Eurolandu ( i nie tylko) jest brak chęci do zaciągania kredytów przez ludzi i przedsiębiorstwa, w wyniku czego nie jest kreowany nowy pieniądz (ponieważ ten powstaje jako dług) i cały system finansowy przez to siada. Dlatego banki centralne pompują płynność, aby podtrzymać system finansowy przy życiu.

piątek, 30 maja 2014

niedziela, 1 września 2013

Co się dzieje?


Na światowych rynkach obserwujemy spory odpływ kapitału z rynków wschodzących do matecznika – USA i innych rozwiniętych krajów zachodnich. Polityka monetarna USA, Japonii czy nawet Szwajcarii spowodowała zwiększenie globalnej płynności pieniądza, który gdzieś musiał zostać zaparkowany – najlepiej tam, gdzie mógłby zarobić więcej niż w ojczyźnie (gdzie stopy procentowe są  bliskie zeru). To zaowocowało olbrzymimi zakupami obligacji, walut, itp. na rynkach dających wyższą premię za wyższe ryzyko inwestycyjne, a takie zwyczajowo występuje na rynkach rozwijających się, m.in. w Polsce.

Wiele wskazuje na to (przewidywania największych banków), że już we wrześniu FED zacznie wycofywać się z ultraluźnej polityki pieniężnej, na początek zmniejszając strumień pieniędzy wpompowywanych w system finansowy – mówi się o skromnych 10 mld dolarów mniej (z 85 mld obecnie). Wyceny przeinwestowanych instrumentów finansowych muszą spaść. Ostatni gasi światło, więc kto żyw sprzedaje po jak najatrakcyjniejszych cenach swoje obligacje, waluty, akcje, itp. To powoduje sytuację, którą obecnie obserwujemy. 

Jeden z głównych rekinów graczy – bank Morgan Stanley – podał taki ładny graf, który pokazuje, kto w najbliższym czasie zostanie odstrzelony i dlaczego:

Zagrożenia dla krajów rozwijających się. Źródło: Morgan Stanley

czwartek, 8 sierpnia 2013

Ofensywa frankowców - pozew zbiorowy przeciw bankom w Polsce!

Temat ofensywy kredytobiorców walutowych wobec banków nabiera tempa. Dziś IAR podał informację, że szykuje się pozew zbiorowy przeciw bankom w Polsce, który mają złożyć rozczarowani kredytobiorcy we franku szwajcarskim.

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

poniedziałek, 20 maja 2013

Prognoza dla franka szwajcarskiego


Ostatnio pojawiły się spore zmiany na parze CHF/PLN. Stosunkowo długo utrzymuje się niski kurs franka szwajcarskiego – poniżej 3,40. Nadzieje zadłużonych w tej walucie zostały mocno rozbudzone. Czy to TEN moment, gdy będziemy mogli odpocząć na dłużej od drogiego franka szwajcarskiego?

Co obecnie widzimy?

piątek, 1 marca 2013

Jak zarobimy na słabym jenie?

Jednym z wiodących tematów inwestycyjnych ostatnich miesięcy jest sytuacja na walucie japońskiej. Jen osłabił się znacznie do większości walut, praktycznie tylko z powodu słownej agresji wobec zbyt silnego jena premiera Japonii, Shinzo Abe. Znany spekulant, George Soros, zarobił na słabnącym JPY drobny 1 mld $. Trzeba równocześnie przyznać, że był to jeden z łatwiejszych sposobów na osiągnięcie sporych zysków przy niewielkim ryzyku, osiągalny nie tylko dla wytrawnych inwestorów.


Jednak nas interesuje, czy zwykły Kowalski, np. posiadacz kredytu w CHF może zarobić na słabym jenie? Okazuje się, że pośrednio tak.

czwartek, 21 lutego 2013

Czy ostatnie ruchy FOMC oznaczają, że już musimy zacząć się bać?


Dlaczego niektórzy obawiają się ostatnich informacji płynących z amerykańskiego FOMC (odpowiednik naszej RPP)?

Wczorajsze ujawnienie szczegółów obrad członków tego gremium (tzw. minutes) pokazało, że część z nich zastanawia się nad ograniczeniem ilości gotówki (85 mld $/m-c) produkowanej z komputera banku centralnego lub nawet jej odcięciem zanim pojawią się zamierzone cele (inflacja do 2015 >2,5%; bezrobocie<6,5%). Podkreślam słowo zastanawia się, gdyż równocześnie zapewniono, że na tą chwilę program będzie kontynuowany.

wtorek, 19 lutego 2013

Czy już bać się inflacji i wzrostu stóp procentowych w Szwajcarii?


Kredytobiorcy walutowi mają nieco więcej zmartwień niż ci zadłużeni w złotówkach. Codzienne wahania kursu stresują niejednego. Jednak drugie zagrożenie – stopy procentowe – to temat jednoczący wszystkich kredytobiorców. 

O ile zadłużeni w rodzimej walucie nie mają powodów do zmartwień w najbliższym czasie (trwa cykl obniżek stóp procentowych), o tyle „walutowcy” cieszący się już dość długo stopami niemal najniższymi z możliwych powinni zacząć baczniej przyglądać się prognozom ich zmiany. Kierunek jest tylko jeden – wzrost! 

Czy już jest czego się bać? Czy to czas na szybkie podejmowanie decyzji? Pamiętając, że pośpiech jest złym doradcą nie warto podejmować pochopnych decyzji, ale warto przyjrzeć się bieżącej sytuacji. 

Pierwsza jaskółka wzrostu inflacji


Pierwsze obawy o wzrost inflacji
Noble Securities

[…] wypowiedź gubernatora Banku Anglii jest jednym z pierwszych ostrzeżeń przed zagrożeniem niekontrolowanego wzrostu cen będącego konsekwencją prowadzonej latami ekspansywnej polityki monetarnej.
Realne stopy procentowe większości państw rozwiniętych są już od wielu lat utrzymywane poniżej zera. Dodatkowo w celu obrony swojego eksportu, wiele państw decyduje się na sztuczne zaniżanie kursu swojej waluty poprzez programy skupu aktywów. Pierwszą instytucją, która zdecydowała się na ten krok był FED (Quantitative Easing). Następnie dodruk franka rozpoczął Bank Szwajcarii (sztywny kurs wymiany z euro). Potem przyszła kolej na euro (LTRO) i jena (ustalenie celu inflacyjnego na poziomie 2%). Jedyną instytucją wyłamująca się z tego grona był ostatnio Bank Europejski, który rozpoczął ściąganie z rynku nadmiaru płynności będącej wynikiem programu długoterminowych pożyczek dla banków (LTRO). Spowodowało to trwające już od kilku miesięcy umocnienie euro względem głównych walut.

czwartek, 14 lutego 2013

Czy to koniec tańszego franka szwajcarskiego?

Dobry sentyment dla waluty polskiej może powoli wygasać. Alarm podnosi kilka instrumentów finansowych, od zachowania których zależy wycena PLN.

Polskie CDS [instrumenty zabezpieczające przed ryzykiem niewypłacalności państw] na obligacje 5-letnie znajdują się w dość silnym trendzie rosnącym, co świadczy o sentymencie inwestorów zagranicznych – nieco bardziej obawiających się o kondycję gospodarki Polski lub po prostu dążących do wygenerowania negatywnego sentymentu do złotówki i nagonienia kolejnych, którzy przyłączą się do wyprzedaży polskich obligacji i PLN.

Polskie obligacje, które reprezentowane są głównie przez obligacje dziesięcioletnie, również są wyprzedawane przez inwestorów zagranicznych. 


poniedziałek, 11 lutego 2013

Frank jest i będzie nadal bezpieczną przystanią

Tytułowa informacja pojawiła się w piątkowym Parkiecie i nie jest to niestety najlepsza informacja zarówno dla Szwajcarów, jak i dla wszystkich zadłużonych w tej walucie. Wolelibyśmy, gdyby frank był mniej atrakcyjny dla inwestorów, co przełożyłoby się na jego osłabienie względem głównych walut (np. euro) i jakże przyjemne dla nas zmniejszenie wysokości comiesięcznej raty w złotówkach. 

Niedawne wydarzenia na kursie EURCHF napełniły nadzieją wielu, jednak przedwcześnie na hurraoptymizm.

Startujemy

Witam serdecznie na moim blogu, mającym na celu pomagać w optymalnym zarządzaniu kredytem walutowym. 
 
Jako (nie?)szczęśliwy posiadacz kredytu hipotecznego we frankach szwajcarskich przez ostatnie kilka lat oraz obserwator rynków finansowych i inwestor od 15 lat, zdobyłem nieco praktycznej wiedzy na temat rynków walutowych. 

Nieobce są mi różne uczucia pojawiające się we wnętrzu osoby mającej przed sobą perspektywę kilkudziesięciu lat walki z żywiołami szalejącymi w gospodarce światowej, zagrażającymi nie byle czemu, bo najczęściej… naszemu dachowi nad głową!

Penetrując od lat zasoby Internetu znajdowałem odpowiedzi na wiele nurtujących mnie zagadnień, jednak kosztem dużej ilości czasu poświęconych na poszukiwania. Trudno znaleźć blog (jeśli taki istnieje), który pełniłby rolę bazy wiedzy kredytobiorcy walutowego i wspierałby w zarządzaniu - jak by nie było - poważnym zobowiązaniem finansowym, jakim jest walutowy kredyt hipoteczny rzędu kilkudziesięciu bądź kilkuset tysięcy franków, euro, dolarów, jenów, etc. 

Postanowiłem uzupełnić tą lukę. Będę się cieszył zadowoleniem każdej osoby, której moje wpisy pomogą:
  • lepiej dobierać momenty zakupu franków szwajcarskich
  • kupować walutę taniej, nie sponsorując nadmiernie pośredników (banki, kantory)
  • zmniejszyć poziom lęku przed tym, co może się jeszcze wydarzyć z kursem CHF/PLN poprzez naświetlanie teraźniejszej sytuacji i pomagając ją zrozumieć
  • skorzystać z nadarzających się okazji do zarobku na rynkach finansowych w celu budowania kapitału, który umożliwi szybsze zrzucenie z siebie balastu kredytowego
  • podejmować decyzje: czy przewalutować kredyt i czy teraz to dobry moment, jak efektywnie budować kapitał na wcześniejszą spłatę, jak zabezpieczyć się przed zmianami kursu i stóp procentowych, etc.
Dzieląc się wiedzą własną oraz ciekawymi opiniami innych blogerów i specjalistów rynku finansowego będę starał się pomóc w znalezieniu właściwych rozwiązań powyższych kwestii.

Zapraszam wszystkich, którzy chcieliby jeszcze lepiej zarządzać swoim kredytem walutowym (w szczególności tym we frankach szwajcarskich) do częstego zaglądania na ten blog.


Zastrzeżenie
Informacje przedstawione na blogu są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje podjęte na podstawie informacji przedstawionych na blogu. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor bloga nie odpowiada za treść reklam.