Pokazywanie postów oznaczonych etykietą luzowanie ilościowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą luzowanie ilościowe. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 września 2013

Co się dzieje?


Na światowych rynkach obserwujemy spory odpływ kapitału z rynków wschodzących do matecznika – USA i innych rozwiniętych krajów zachodnich. Polityka monetarna USA, Japonii czy nawet Szwajcarii spowodowała zwiększenie globalnej płynności pieniądza, który gdzieś musiał zostać zaparkowany – najlepiej tam, gdzie mógłby zarobić więcej niż w ojczyźnie (gdzie stopy procentowe są  bliskie zeru). To zaowocowało olbrzymimi zakupami obligacji, walut, itp. na rynkach dających wyższą premię za wyższe ryzyko inwestycyjne, a takie zwyczajowo występuje na rynkach rozwijających się, m.in. w Polsce.

Wiele wskazuje na to (przewidywania największych banków), że już we wrześniu FED zacznie wycofywać się z ultraluźnej polityki pieniężnej, na początek zmniejszając strumień pieniędzy wpompowywanych w system finansowy – mówi się o skromnych 10 mld dolarów mniej (z 85 mld obecnie). Wyceny przeinwestowanych instrumentów finansowych muszą spaść. Ostatni gasi światło, więc kto żyw sprzedaje po jak najatrakcyjniejszych cenach swoje obligacje, waluty, akcje, itp. To powoduje sytuację, którą obecnie obserwujemy. 

Jeden z głównych rekinów graczy – bank Morgan Stanley – podał taki ładny graf, który pokazuje, kto w najbliższym czasie zostanie odstrzelony i dlaczego:

Zagrożenia dla krajów rozwijających się. Źródło: Morgan Stanley

sobota, 4 maja 2013

Tajemnica niskich stóp procentowych


W związku z obietnicą, że "postaram się zamieścić próbę dociekania, czym jest spowodowany fenomen niskich stóp procentowych obserwowany teraz na świecie" zamieszczam tłumaczenie niezłego artykułu Kenneth'a Rogoff'a, profesora Harwardu, byłego głównego ekonomisty MFW w latach 2001-2003, zdobywcy nagrody 2011 Deutsche Bank Prize in Financial Economics (źródło). Warto wniknąć w przyczyny dzisiejszej sytuacji, aby zrozumieć kiedy może nastąpić jej zmiana. Miłej lektury:

czwartek, 25 kwietnia 2013

Ciekawe informacje o Szwajcarii oraz inflacji


Ostatnio brakuje nieco czasu na rozwijanie mojego hobby, jakim jest prowadzenie bloga CHF Watch, więc ograniczę się dzisiaj do podania kilku informacji, które pojawiły się ostatnimi czasy w Internecie – zarówno polskich, jak i zagranicznych serwisach.

Szwajcaria:

Wiele wskazuje na to, że Szwajcaria powoli traci status bezpiecznej przystani dla kapitału. Powody: rezygnacja z tajemnicy bankowej oraz kontrola kapitału poprzez usztywnienie do euro (Sovereignman; Bankier.pl)

Helwetów opuszcza coraz więcej bogaczy i przeprowadzają się do Singapuru (Puls Biznesu)

Brak dywersyfikacji bywa niebezpieczny. Szwajcaria jest znacznie uzależniona od swoich wielkich firm – Glencore i Nestle odpowiadają za 57% PKB!: 



Inflacja:

Banki centralne przyznają, że chodzą po omacku – mogą nie zapanować nad inflacją 
(FT, dostęp płatny - pierwszych 8 artykułów/m-c dostępnych po zalogowaniu się na e-mail)

Ostatnie dane o inflacji na świecie, w tym w Polsce, oraz nagły spadek cen surowców obrazują olbrzymie siły deflacyjne. Czyżby nastąpił koniec obaw o wzrost inflacji i należy się raczej obawiać deflacji? (FTAlphaville)

Są ludzie uważający się za dobrze rozumiejących obecny system finansowy, którzy zapewniają, że luzowanie ilościowe wcale nie musi wywołać inflacji. Mogą mieć rację (Pragcap)


Życzę miłej lektury i zachęcam do dzielenia się swoimi uwagami i spostrzeżeniami w komentarzach.



Zastrzeżenie
Informacje przedstawione na blogu są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje podjęte na podstawie informacji przedstawionych na blogu. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor bloga nie odpowiada za treść reklam.